Tęsknię za odrostami moich włosów
I tym, że się nie bałem
Nie wstydziłem
Nie przejmowałem
Gdzieś to się zagubiło po przebyciu tylu kilometrów
Dorosłem
A nigdy tego nie chciałem
Ta myśl boli mnie najbardziej
Gdy oglądam siebie sprzed lat, myślę- kurde wtedy chciałem się zmienić- a teraz chcę wrócić
I znów siedzę nocą na balkonie patrząc w niebo, z nadzieją że zaprowadzi mnie do miejsca, w którym naprawdę chcę być
Nie mogę go odnaleźć
Nawet niebo nie daje mi żadnych znaków
Nawet chmury dalej wyglądają tak samo
Nawet gwiazdy dalej stoją w miejscu
Nadal świecą tak samo
Tak samo jak wtedy gdy miałem odrosty.